Osprzęt pokładowy - Strona Pomorskiej Fundacji Sportu i Turystyki Osób Niepełnosprawnych Keja

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

Osprzęt pokładowy

WYKŁAD IV

"OSPRZĘT POKŁADOWY"


Dziś spróbuję omówić osprzęt pokładowy, czyli wszystkie elementy o które możecie się potknąć, nadepnąć lub rozbić kolano, szwendając się po pokładzie. Z poprzednich wykładów mniej więcej wiecie jak wygląda kadłub jachtu wraz z masztami i olinowaniem.
Żeglowanie i życie na jachcie odbywa się w zasadzie w dwóch miejscach, na pokładzie i wewnątrz kadłuba (Apacz czasem prosi, żeby go wciągnąć na maszt, ale on ma takie różne, dziwne skrzywienia :D ).
Nad kwestią opisania co jest i do czego służy pod pokładem, pracuje Nadia. A ja spróbuję opisać Wam jak najbardziej obrazowo pokład i jego osprzęt, z uwzględnieniem tego co znajduje się na masztach, a też da się podciągnąć pod określenie osprzęt. Najpierw ogólnie, później polecimy od dziobu do rufy, po drodze omawiając to i owo:).
Wyobraźmy sobie pokład jako płaską powierzchnię o kroplowym kształcie, gdzie ostrzejszy koniec kropli to dziób, a ten zaokrąglony to rufa. Mniej więcej po środku mamy najczęściej nadbudówkę, która wystaje ponad pokład od 20 do 50cm, a zaraz za nią w kierunku rufy zagłębiony kokpit, czyli wannę o głębokości 0,5 - 1m, przykładowych wymiarach 2m długości i 2 m szerokości, wanna ta nie ma jednolitej głębokości, bo są tam po obu bokach jakby ławki. Kokpit najczęściej otoczony jest falochronem kilkucentymetrowej wysokości, aby nieco osłonić kokpit przed zalewaniem falami przy cięższej pogodzie.
Krawędź kadłuba otoczona jest relingiem, czyli jakby listwą będącą przedłużeniem burty na kilka centymetrów ponad poziom pokładu. Wzdłuż tego relingu co kilkadziesiąt centymetrów stoi słupek o wysokości 0,6 - 1m zwany sztycą. Przez sztyce od dziobu do rufy przewleczone są stalowe linki tworzące jakby barierkę, zabezpieczającą nas przed niespodziewaną wizytą w krainie Neptuna, czyli wypadnięciem do wody. Cała ta konstrukcja sztyc z linkami nosi nazwę sztormrelingu. Na dziobie i na rufie przedłużeniem sztormrelingu są tzw. kosze, odpowiednio dziobowy i rufowy. Są to sztywne i mocne konstrukcje z rur stalowych, o kształcie czy formie barierki otaczającej krawędź pokładu na dziobie i na rufie. Mają one na celu stworzenie bezpiecznego miejsca pracy w tych miejscach w razie ciężkich warunków. Muszą one mieć tak mocną konstrukcje, by utrzymać przywiązanych do nich żeglarzy w razie gwałtownego wyekspediowania ich przez falę za burtę. Są to dynamiczne obciążenia rzędu kilku ton. Do tych koszy mocowane są linki sztormrelingu. Troszkę nie po kolei, ale jak już jestem przy relingach, to jeszcze napiszę od razu o handrelingach, są to uchwyty do złapania się lub przywiązania, znajdujące się najczęściej na nadbudówce po obu stronach, ale na większych jachtach bywa że również na pokładzie, w dziobowej części oraz pod pokładem, na suficie nadbudówki. Jak je najprościej opisać?
Wyobraźcie sobie rurę o grubości powiedzmy 1,5cm i długości powiedzmy 1,5m, na każdym końcu zaginamy rurę pod kątem prostym tak, by uzyskać zagięte końcówki o długości 5cm. Następnie mocujemy je do nadbudówki lub pokładu, używając tych zagiętych końcówek jako podstaw. Powstaje nam coś jakby poręcz. Wędrując od dziobu na samym "szczycie" jest sztagownik, kawałek płaskiej blachy o dość dużej grubości postawionej na boku. Znajdują się w niej otwory do których mocujemy sztagi oraz dolne rogi przednich żagli. Pod sztagownikiem lub obok niego mamy rolkę kotwiczną , jest to metalowa szyna z plastikową rolką na której czasem montuje się kotwicę, podczas stawania na kotwicy tamtędy przebiega łańcuch lub lina kotwiczna. Nieco dalej po obu stronach znajdują się kluzy, są to otwory w relingu przez które przechodzą cumy w czasie postoju. Cumy te wiązane są do knag lub pachoła. Stosowane w zasadzie zamiennie, ale na niektórych jachtach są oba razem. Oba te urządzenia znajdują się na dziobie, nieco za linią kluz. Są one bardzo mocno montowane do kadłuba, bo na cumy działają wielkie siły podczas postoju, nawet rzędu kilkunastu ton. Pachoł zwany też polerem, to wystający z pokładu kawał rury bądź belki drewnianej zpoprzeczką, umożliwiającą pewne wiązanie cum. Knaga to zupełnie inne rozwiązanie. Kształty mogą być bardzo finezyjne ale najprościej wyobrazić ją sobie jako kawałek rurki o długości 20-30cm na małej podstawce o wysokości 10cm. Coś jak bardzo niska literka T o niskiej pionowej kresce i rozciągniętej poziomej. Taką knagę spotykać będziemy w wielu miejscach na jachcie. Wszędzie tam gdzie są jakieś liny do wiązania.Idąc dalej w kierunku rufy docieramy do masztu. Na maszcie znajdują się knagi do wiązania fałów oraz windy lub kabestany fałowe. Winda i kabestan są to maszyny proste. Jakby duże rolki z korbą, nawija się na nie fały i korbą się nimi kręci w celu ich ciągnięcia. Pozwala to znacząco zmniejszyć siłę potrzebną do wybrania fału w celu postawienia żagla. Często dookoła masztu stoją wysokie, półokrągłe barierki mające na celu zabezpieczyć pracę żeglarza pracującego przy maszcie. Zwane one są najczęściej "koniowiązami", bo przypominają te pożyteczne urządzenia do "parkowania" koni :).
Mniej więcej na tej samej wysokości na obu burtach na pokładzie znajdują się, a w zasadzie rozpoczynają się szyny szotowe. Jak pamiętacie szoty to liny do regulacji żagli. W przypadku żagli przednich lina taka biegnie od rogu żagla do pokładu, gdzie poprzez oczko zwane kipą lub bloczek zakręca i wzdłuż pokładu biegnie do kokpitu. Aby móc prawidłowo regulować ustawienie żagla potrzeba jest możliwość przesuwania miejsca w którym szot dochodzi do poziomu pokładu. Do tego właśnie służy szyna szotowa. Na szynie znajduje się wózek szotowy do którego zamocowana jest kipa lub bloczek. I całe to ustrojstwo można przesuwać po szynie szotowej dowolnie do tyłu lub do przodu. Mijamy maszt i szyny szotowe i przemieszczamy się po półpokładzie ( półpokład to część pokładu pomiędzy nadbudówką a krawędzią pokładu) dalej do tyłu, mając po jednej stronie nadbudówkę z handrelingiem, a po drugiej stronie sztormreling, docieramy do kokpitu. Tutaj w kokpicie skupia się większość operacji podczas żeglugi. Tu spędza się najwięcej czasu. I tutaj mamy najwięcej urządzeń i osprzętu.
Docierają tutaj szoty żagli przednich, które po minięciu szyn szotowych, poprowadzone wzdłuż pokładu, w kokpicie nawinięte są na kabestany, czyli owe rolki z korbą (lub bez korby), przy pomocy których liny te naciągamy, naciągając zarazem żagle, a następnie wiążemy na knagach znajdujących się za kabestanami. Kabestany najczęściej znajdują się na półpokładach pomiędzy kokpitem a krawędzią burty, lub na falochronach otaczających kokpit. Najczęściej są dwa, po jednym na każdej burcie, czasem cztery , a znacznie rzadziej, na jachtach regatowych, kabestanów może być znacznie więcej. W kokpicie znajdują się różnego rodzaju urządzenia pomiarowe, wskaźniki, czyli po prostu zegary. Może ich być bardzo wiele lub prawie wcale, nie mniej zawsze jest królowa wskaźników - busola- zwana też kompasem, która pokazuje nam północ oraz kursy którymi płyniemy. Poza tym najczęściej spotykamy log, czyli prędkościomierz, echosondę czy głębokościomierz, wiatromierz z wiatrowskazem, który pokazuje nam siłę wiatru i jego kierunek oraz wiele, wiele innych takich jak Navtex, autopilot, chartplotter, GPS, radar itd. Część tych urządzeń może znajdować się pod pokładem w tzw. kajutce nawigacyjnej, najczęściej nazywanej po prostu "nawigacyjną" lub "nawigatką", ale te najważniejsze zamocowane są na tylnej ścianie kabiny, czyli na przedniej ściance kokpitu.
W kokpicie też znajduje się talia grota, którą omawialiśmy w poprzednim wykładzie, czyli zblocze do regulacji żagla głównego, czyli grota. No i w kokpicie znajduje się też najważniejsze urządzenie służące do kontroli jachtu, czyli urządzenie sterowe. Jest to koło sterowe lub rumpel. Koło sterowe działa przy pomocy zespołu linek i bloków, bądź przy pomocy systemu hydraulicznego na oś płetwy sterowej. Zamocowane jest na postumencie znajdującym się mniej więcej pośrodku kokpitu. Zamiast koła sterowego często używany jest tajemniczy rumpel. Jest to po prostu drewniana, najczęściej, belka zamocowana prostopadle do osi płetwy sterowej i przy jej pomocy, wychylając ją na jedną lub drugą burtę, powodujemy skręcanie płetwy sterowej.W kokpicie znajdują się też najczęściej bakisty. Czyli schowki, które są magazynem jachtu. W nich przechowujemy żagle, liny, prowiant, ubrania itp. Część bakist jest też pod pokładem. Najczęściej są to schowki pod kojami, oraz schowki pod ławkami w kokpicie. Idąc dalej w kierunku rufy mamy juz niewiele, w zależności od konstrukcji mogą być pewne różnice, ale generalnie w tylnej części mamy po obu burtach znowu knagi i kluzy cumownicze. Na koszu rufowym najczęściej mocowany jest sprzęt ratunkowy. Koła, podkowy ratunkowe, tyczki, pławki świetlne itp., oprócz sprzętu pirotechnicznego, takiego jak rakiety sygnałowe i pławki dymne, które to przechowuje się pod pokładem.
Oczywiście detali pokładu jest znacznie więcej, występujących w różnych konfiguracjach i z różnym zastosowaniem. Dla nas poza opisanym osprzętem istotne są jeszcze bloczki wszelkiej maści, rozmiaru i wytrzymałości. Wszystkie bloczki służą do zmiany kierunku ruchu liny oraz wykorzystywane są do budowy talii, czyli zbloczy zmniejszających siły potrzebne do obsługi żagli.Istotne są szekle vel szakle służące jako łączniki, jest to ucho metalowe w którym wolne końce połączone są śrubą, pozwalającą na skręcenie razem dwóch elementów, coś jak oczko łańcucha z jednym końcem zastąpionym trzpieniem, który można wkręcać i wykręcać. W zastępstwie szekli używa się też tzw. "krawatów" czyli krótkich linek, które służą do przywiązywania różnych rzeczy.
I jeszcze słowo o knagach. Ta którą opisałem to knaga klasyczna, są jeszcze inne rodzaje. Generalnie knaga to urządzenie do zabezpieczenia liny przed samowolnym zluzowaniem. Są knagi pieskowe, szczękowe, spinnlocki, francuskie i inne. Macie szansę spotkać się z knagami pieskowymi, potocznie zwanymi pieskami, to bardzo proste urządzenie. Wykonana z plastiku lub metalu szczelina z rowkami w środku, w której lina się klinuje samoczynnie pod wpływem siły z którą jest ciągnięta.Knaga szczękowa to knaga z dwoma ruchomymi "szczękami", które dociskane sprężynami zaciskają się na linie blokując ją.Spinnlocki i inne to fanaberie, które postaramy się Wam po prostu pokazać.

--
Maciej Kotas

<<powrót do ABC żeglowania

Poprawny CSS!

Valid XHTML 1.0 Strict

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego